Przez długi czas krążyły w środowisku plotki o tym wielkim ruchu transferowym - teraz to już oficjalne. Flensburg pozyska obu braci Costa ze Sportingu, a umowy opiewają na pięć lat. Kwota transferu jest tak wysoka ze względu na obowiązujące kontrakty zawodników z lizbońskim klubem.
Sprytna układanka finansowa
Ciekawy jest mechanizm finansowania całego przedsięwzięcia. Flensburg pokryje część kosztów transferu braci Costa ze środków pozyskanych ze sprzedaży Simona Pytlicka do Berlina, która nastąpi za rok. Szacowana wartość tej klauzuli to 750 000 euro. W ten sposób klub z Szlezwiku-Holsztynu sprytnie przekuwa nieuchronne odejście swojej gwiazdy w inwestycję w przyszłość - zamieniając stratę w atut.
Kim są bracia Costa?
21-letni Francisco „Kiko" Costa to obecnie jeden z najlepszych lewoskrzydłowych na świecie. W lutym tego roku IHF nagrodziła go tytułem najlepszego młodego zawodnika roku. Wcześniej, podczas mistrzostw świata 2025, został sklasyfikowany na drugiej pozycji wśród najskuteczniejszych strzelców całego turnieju. Starszy o dwa lata Martim Costa (23 lata) gra na pozycji lewego rozgrywającego i rozgrywającego środkowego.
Groźne trio na linii ataku
Obaj Portygalczycy znakomicie pasują do stylu gry, który preferuje już grający w Flensburgu od tego lata Aymeric Minne. Dynamiczny, techniczny i ofensywny futbol zespołowy - to cechy wspólne całej trójki. Duet Costa-Minne-Costa ma od 2027 roku stanowić odpowiedź na coraz potężniejszy Berlin, gdzie skupiają się Pytlick, Mathias Gidsel i Dika Mem.
Metodyczne planowanie przyszłości
W minionym sezonie Bundesligi Flensburg zajął trzecie miejsce, ustępując jedynie Magdeburgowi i Berlinowi. W sezonie 2026/27 klub zagra w European League, a nie w Lidze Mistrzów, co nie przeszkadza działaczom w ambitnym myśleniu o dłuższej perspektywie. Pozyskanie braci Costa to jasny sygnał - Flensburg nie zamierza oglądać pleców rywalom ani w Niemczech, ani na arenie europejskiej.
Źródło: handnews.fr





