Lipsk znajduje się obecnie w desperackiej walce o utrzymanie w Bundeslidze. Siedem kolejek przed końcem sezonu zespół ma na koncie zaledwie dziesięć punktów i toczy zacięty bój o pozostanie w elicie z Wetzlarem i Minden.
Mimo niepewnej sytuacji sportowej, klub już teraz zabezpiecza swoją przyszłość. W oficjalnym komunikacie dotyczącym przedłużenia umowy z Deanem Bombačem przedstawiciele Lipska wyraźnie zaznaczyli, że słoweński rozgrywający pozostanie w drużynie bez względu na to, w której lidze będzie ona występować w następnym sezonie.
Odrzucił oferty powrotu do domu
Decyzja 32-letniego rozgrywającego nie była oczywista. Bombač otrzymał propozycje transferu bliżej rodzinnego kraju - zainteresowanie wykazało kilka klubów. Ostatecznie jednak możliwość gry w najsilniejszej lidze świata okazała się kluczowym argumentem.
Doświadczony playmaker, który w swojej karierze reprezentował barwy takich gigantów jak Pick Szeged, Vive Kielce czy Cimos Koper, zdecydował się związać swoją przyszłość z niemieckim klubem nawet w obliczu realnego zagrożenia spadkiem.
Deklaracja lojalności Bombača to ważny sygnał dla kibiców i kolegów z drużyny w kluczowym momencie sezonu, gdy Lipsk walczy o każdy punkt w dramatycznej batalii o utrzymanie.
Źródło: balkan-handball.com
