Decyzja sztabu szkoleniowego nie jest zaskoczeniem dla nikogo, kto obserwował Lipsk od momentu przybycia Bombača. Słoweniec dołączył do klubu w grudniu 2025 roku jako wzmocnienie w walce o utrzymanie w Bundeslidze. Choć misji ratunkowej ostatecznie nie udało się wypełnić i Leipzig spadł do drugiej ligi, Bombač zdecydował się pozostać i związał się z klubem na kolejny sezon.
Lider w trudnych chwilach
Trener Frank Carstens i jego sztab nie mieli wątpliwości, komu powierzyć kapitańskie obowiązki. W oficjalnym uzasadnieniu podkreślono, że Bombač od pierwszego dnia emanował odpowiedzialnością i naturalnie narzucił się jako jeden z liderów szatni. To właśnie ta postawa w trudnym okresie walki o ligowy byt przesądziła o decyzji.
Lukas Binder, dotychczasowy kapitan, nie traci jednak znaczenia w drużynie. Wieloletni lider Lipska obejmie rolę wicekapitana i nadal będzie jedną z kluczowych postaci zespołu. Doświadczony duet Bombač-Binder ma być motorem napędowym drużyny w dążeniu do szybkiego powrotu na najwyższy poziom niemieckiej piłki ręcznej.
Misja: powrót do Bundesligi
SC DHfK Leipzig stawia sobie za cel jak najszybszy awans z powrotem do Bundesligi. Zatrzymanie Bombača i powierzenie mu kapitańskiej opaski to wyraźny sygnał, że klub myśli poważnie o odbudowie. Słoweniec z bogatym doświadczeniem na europejskich parkietach ma być gwarantem sportowej jakości i przywódcą w drodze na szczyt.
Źródło: balkan-handball.com





