📣Reklama
Reklama
Zagranica

Bojinović zaprasza do Niszu: Niech tej generacji też wszystko zacznie się w „Čairze

Autor: Redakcja20 wyświetleń
Bojinović zaprasza do Niszu: Niech tej generacji też wszystko zacznie się w „Čairze"

Mladen Bojinović wraca do hali „Čair" w Niszu – miejsca, gdzie jako reprezentant Serbii tworzył historię. Tym razem były gwiazdor, obecnie dyrektor sportowy kadry, chce, by w tej samej hali obecna generacja "orłów" wywalczyła awans na mistrzostwa świata 2027. W barażu ze znacznie wyżej notowanymi Węgrami pełna hala może okazać się kluczowa.

Reklama

Reklama

Grał w największych halach Europy, zdobywał trofea i toczył bitwy, które zapisały się w pamięci kibiców. Ale jedno miejsce na zawsze pozostało wyjątkowe w jego sercu – hala „Čair" w Niszu. To tam Mladen Bojinović w barwach reprezentacji Serbii pisał historię, to tam łączyła go wyjątkowa więź z kibicami.

Dziś, jako dyrektor sportowy kadry narodowej, „Dugi" (tak brzmi jego pseudonim) wraca w rodzinne strony. Misja jest jednak inna – nie będzie już biegał po parkiecie, ale ma przekazać zwycięski mentality nowej generacji serbskich szczypiornistów prowadzonych przez Raula Gonzalesa. Przed nimi najważniejszy mecz roku – rewanżowy baraż o mundial 2027 przeciwko Węgrom. Pierwsza konfrontacja odbędzie się właśnie w Niszu 14 maja o godzinie 18:00, rewanż trzy dni później w Veszprém.

Tam wszystko się zaczęło

Bojinović był jednym z liderów pokolenia, które właśnie w Niszu wywalczyło awans na pierwsze wielkie turniej pod flagą Serbii – mistrzostwa świata 2009. Był to historyczny moment – reprezentacja wróciła na międzynarodową scenę po trzech latach przerwy i męczącym procesie odbudowy od prekwalifikacji.

Zwycięstwo nad Czechami 29:24 w czerwcu 2008 roku pozostało w pamięci na zawsze. Młodszym pokoleniom trudno dziś wyobrazić sobie wagę tamtego momentu – pierwszego awansu na wielki turniej po rozpadzie wspólnego państwa, po latach startowania od zera i serii bolesnych porażek.

Bastion serbskiej piłki ręcznej

„Čair" to wyjątkowe miejsce dla wszystkich, którzy kochają serbską piłkę ręczną – prawdziwy bastion. Wie o tym doskonale Bojinović, który kilka tygodni przed barażem odwiedził miasto nad Nišavą w ramach kampanii „Wszyscy za Nisz".

W prekwalifikacjach przeciwko Litwie (zwycięstwo 42:25) hala „Čair" była wypełniona po brzegi. Na mecz z Węgrami każdy bilet będzie na wagę złota – to spotkanie roku dla serbskiej piłki ręcznej.

Trudny rywal, ale Serbowie mają swoje atuty

Węgrzy to poważny przeciwnik, od dekady regularnie plasujący się w TOP 10 światowej piłki ręcznej. Ale Serbia też ma swoje atuty – a jednym z najważniejszych może okazać się właśnie wypełniona po brzegi hala „Čair" i wsparcie fanów, którzy pamiętają tamte wielkie chwile sprzed lat.

Źródło: balkan-handball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...