Niedzielne zwycięstwo nad Bada Huesca przyniosło ekipie z Ciudad Real dziewiąte triumfy w sezonie i solidną pozycję w tabeli przed przedostatnim przerwą w rozgrywkach. Trener Santi Urdiales nie ukrywa zadowolenia, choć zachowuje czujność.
"Ten mecz był niezwykle ważny. Graliśmy z bezpośrednim rywalem, liczyła się różnica bramek, a zwycięstwo pozwoliło nam oddalić się od strefy spadkowej. Jestem zadowolony, że osiągnęliśmy to tuż przed przerwą. To dwa bardzo cenne punkty" - mówił szkoleniowiec po spotkaniu.
Nie czas na rozluźnienie
Mimo dobrej sytuacji w tabeli, Urdiales przestrzega przed nadmiernym optymizmem. "Nie wiem, ile punktów będzie potrzeba do utrzymania. Musimy unikać rozluźnienia tylko dlatego, że mamy już 20 punktów. Patrząc na wyrównaną tabelę, osiągnięcie naszego celu wcale nie będzie łatwe" - podkreślał trener.
Sukces beniaminka opiera się na solidnych fundamentach. Zespół świetnie zaaklimatyzował się w wymaganiach najwyższej klasy rozgrywkowej, minimalizując błędy i maksymalnie wykorzystując swoje atuty. W systemie gry każdy zawodnik odgrywa istotną rolę.
Giovagnola fenomenem między słupkami
Kluczową postacią zespołu stał się bramkarz Santiago Giovagnola, który w swoim debiutanckim sezonie w Liga ASOBAL został liderem klasyfikacji interwencji. Argentyńczyk zaliczył już 189 obron, stanowiąc fundament defensywy i punkt wyjścia do szybkich kontr.
W ofensywie Ciudad Real stawia na kolektywną grę i rozłożenie odpowiedzialności. Tylko jeden zawodnik zespołu znalazł się w top 25 strzelców ligi, ale system działa dzięki rozegraniu. Sergi Mach i Ángel Pérez de Inestrosa zajmują odpowiednio drugie i piąte miejsce w klasyfikacji asystentów całej ligi, dyktując rytm gry swojemu zespołowi.
Zimowe wzmocnienia w postaci Aitora Albizu i Brazylijczyka Guilherme Linharesa de Souzy dodatkowo podniosły poziom sportowy drużyny.
Quijote Arena - gorąca arena Hiszpanii
Prawdziwym fenomenem sezonu jest jednak atmosfera w hali Quijote Arena. Manchegska arena może się pochwalić najwyższą średnią frekwencją w całej pierwszej rundzie Liga ASOBAL. Rekord sezonu padł podczas meczu z FC Barceloną w siódmej kolejce - na trybunach zasiadło 5514 kibiców.
To najlepszy wynik w Ciudad Real od dekady - trzeba cofnąć się aż do 2012 roku, by znaleźć podobne liczby. Wsparcie publiczności przekłada się bezpośrednio na wyniki sportowe - zespół Urdialesa wygrał siedem z dziewięciu meczów przed własną publicznością.
To czwarte najlepsze osiągnięcie domowe w całej lidze, ex aequo z ABANCA Ademar León, Bidasoa Irun i Bathco BM Torrelavega. Lepsze bilanse mają tylko Fraikin BM Granollers (8 zwycięstw), Dicorpebal Logroño La Rioja (9) i FC Barcelona (11) - co doskonale pokazuje, jak wyrównana jest hiszpańska liga.
Do końca sezonu pozostało jeszcze dziewięć kolejek, a BM Caserío Ciudad Real jest zdeterminowane, by kontynuować pasmo sukcesów i bić kolejne rekordy.
Źródło: asobal.es
