BM Caserío Ciudad Real może być dumny ze swojego pierwszego sezonu w Liga NEXUS ENERGÍA ASOBAL. Drużyna prowadzona przez trenera Urdialesa nie tylko utrzymała się w lidze, ale przez całą kampanię prezentowała wyrównany i zespołowy styl gry, który pozwolił jej spokojnie zapewnić sobie byt w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Niedzielne spotkanie w hali Quijote Arena było prawdziwym świętem dla miejscowych kibiców. Gospodarze od pierwszych minut narzucili swoje warunki rywalom z Valladolid. Po wyrównanym początku meczu podopieczni Urdialesa przejęli inicjatywę i przez większość spotkania kontrolowali wynik.
Kluczem do sukcesu była solidna gra w obronie oraz szybkie kontry. W ataku błyszczeli José Andrés Torres, Aitor Albizu i Javier Domingo, którzy potrafili rozwiązywać trudne sytuacje indywidualną klasą. Fundamentem dobrej postawy zespołu były jednak interwencje bramkarza Santiago Giovagnoli, który w tym sezonie wyrósł na jedną z kluczowych postaci drużyny.
Goście zdołali zbliżyć się na trzy bramki w końcówce meczu, ale było już za późno na realne szanse odwrócenia losów spotkania. Ostatecznie tablica wyników pokazała wynik 33:30 dla gospodarzy.
Dzięki temu zwycięstwu BM Caserío Ciudad Real umocnił się na ósmym miejscu w tabeli z dorobkiem 26 punktów, o jeden wyprzedzając właśnie Recoletas Atlético Valladolid. Dla beniaminka to ogromny sukces – zespół nie tylko utrzymał się w lidze, ale przez cały sezon był równorzędnym rywalem dla znacznie bardziej utytułowanych przeciwników.
Źródło: asobal.es
