Dramat w Vicente Trueba - Tercariol bohaterem Torrelavegi
Hala Vicente Trueba była świadkiem prawdziwego dramatu. Bathco BM Torrelavega po zaciętym boju pokonał Horneo Eón Alicante 29:28, a zwycięstwo zawdzięcza przede wszystkim bramkarzowi Leo Tercariolowi. Brazylijczyk obronił rzut karny w ostatniej sekundzie meczu, zapewniając gospodarzom komplet punktów i wywołując eksplozję radości na trybunach.
Spotkanie od pierwszych minut toczyło się w szybkim tempie. Gospodarze szybko objęli prowadzenie, ale goście szybko doprowadzili do wyrównanego pojedynku. Obie drużyny ustabilizowały grę w obronie, a w bramkach świetnie spisywał się Carlos Calle po stronie gospodarzy. Do przerwy Torrelavega prowadziła 13:11, głównie dzięki skuteczności Rubiño i Muñoza.
Po zmianie stron podopieczni Jacobo Cuétary błyskawicznie zwiększyli przewagę do czterech bramek. Alicante nie poddawało się - próbując odrabiać straty grą siedmiu na sześciu w ataku. Końcówka przyniosła ogromne emocje - wykluczenia, rzuty karne i nerwową atmosferę. Decydującą interwencją popisał się jednak Tercariol, który dał Torrelavedze 24 punkty w tabeli i potwierdził świetną dyspozycję drużyny we własnej hali.
Bidasoa Irún kontroluje mecz w Leónie
IRUDEK Bidasoa Irún udowodnił, że należy do grona pretendentów do gry w europejskich pucharach, wygrywając na trudnym terenie w Leónie 30:28. Kluczem do sukcesu okazało się opanowanie i skuteczność w najważniejszych momentach spotkania.
Drużyna prowadzona przez Álexa Mozasa świetnie rozpoczęła mecz, szybko uzyskując prowadzenie 0:4. Goście zdominowali pierwszą połowę - agresywna obrona zmuszała miejscowych do błędów, które Bidasoa wykorzystywała w szybkich kontrach. Do przerwy różnica wynosiła aż pięć bramek (12:17), co odzwierciedlało przewagę gości.
Po zmianie stron ABANCA Ademar León pokazał charakter. Podopieczni Daniego Gordo zwiększyli intensywność gry w obronie i znaleźli skuteczne rozwiązania w ataku pozycyjnym. Świetnie spisywali się bracia Pérez Arce, a w bramce dobrze interweniował Álvaro Pérez. Gospodarze doprowadzili do remisu 22:22, budząc nadzieję na zwycięstwo.
W końcówce nerwy ze stali wykazali się jednak goście. Leo Maciel zapewniał stabilizację w rozegraniu, a Mario Nevado trafiał w kluczowych momentach. Bidasoa utrzymała minimalną przewagę i zdobyła cenne dwa punkty, które trzymają zespół w ścisłej czołówce tabeli z szansami na europejskie puchary.
Źródło: asobal.es

