Reklama
Superliga Kobiet

Biało-Czerwone bez szans w Steinkjer. Norweżki rozegrały Polki

Autor: Redakcja19 wyświetleń
Biało-Czerwone bez szans w Steinkjer. Norweżki rozegrały Polki

Kadra Arne Sentada przeszła kolejny sprawdzian z topową ekipą, tym razem na norweskim terenie. W sobotnim meczu EHF EURO Cup 2026 podopieczne norweskiego szkoleniowca uległy aktualnym mistrzyniom świata aż 16:32. To druga konfrontacja obu zespołów w ciągu kilku dni – po czwartkowej porażce w Lubinie przyszedł czas na jeszcze trudniejsze wyzwanie przed skandynawską publicznością.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Reprezentantki Polski nie miały czasu na długie analizowanie czwartkowego spotkania w Lubinie, gdzie przegrały z Norwegią 24:31. Już w piątek rano ekipa wyruszyła w podróż do Trondheim, by w sobotę zmierzyć się z rywalkami ponownie – tym razem w Steinkjer, w ramach czwartej kolejki EHF EURO Cup 2026.

Do Norwegii wyleciało 16 zawodniczek z osiemnastoosobowej kadry. Barbara Zima i Wiktoria Kostuch ostatecznie nie wsiadły na pokład samolotu. Dla kilku osób mecz miał szczególne znaczenie. Arne Senstad prowadził Biało-Czerwone we własnej ojczyźnie, przed norweską publicznością. Monika Kobylińska była bliska jubileuszu 500 goli w kadrze – zabrakło jej zaledwie trzech trafień. Oliwia Domagalska mogła zaliczyć premierowe trafienie w narodowych barwach, a Oliwia Kuriata otrzymała szansę debiutu.

Norwegia błyskawicznie przejęła kontrolę

Gospodyniom wystarczyło kilka minut, by zademonstrować swoją klasę. Henny Reistad i jej koleżanki szybko wypracowały sobie przewagę – po trzech minutach było 3:0, a po kwadransie już 7:2. Polki stosowały obronę 5-1, lecz mistrzynie świata miały na nią gotową receptę.

Największym problemem reprezentacji Polski była niemoc w ataku. Do przerwy tylko Paulina Uścinowicz dwukrotnie pokonała June Krogh, która prezentowała się w sobotę znakomicie. Norweżki grały agresywnie w defensywie, a skuteczność ich bramkarki prowadziła do licznych kontrataków. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17:8 dla gospodyń.

Druga odsłona pod dyktando Skandynawek

Po zmianie stron scenariusz pozostał niezmieniony. Norweżki konsekwentnie budowały przewagę, a w 42. minucie było już 22:10. Na parkiecie pojawiła się Oliwia Kuriata, która zaliczyła debiut w seniorskiej kadrze, a Oliwia Domagalska wpisała się na listę strzelczyń po raz pierwszy w karierze reprezentacyjnej. Najskuteczniejszą polską zawodniczką pozostała jednak Paulina Uścinowicz, która zdobyła cztery bramki.

W końcówce spotkania Arne Senstad rotował składem, podczas gdy Norweżki pilnowały wysokiego wyniku. Finalna seria gospodyń przypieczętowała ich dominację – 32:16. Wyróżnienia MVP powędrowały do Aleksandry Rosiak oraz June Krogh.

Przed Polkami ważny kwiecień

Kolejne wyzwania czekają na Biało-Czerwone za miesiąc. 8 kwietnia zmierzą się na wyjeździe ze Słowacją, a cztery dni później, 12 kwietnia, podejmą Rumunię. Oba mecze to finałowe starcia fazy grupowej EHF EURO Cup 2026. Polki wciąż zachowują szanse na awans do turnieju finałowego, który stanowi ważny etap przygotowań do grudniowych Mistrzostw Europy Kobiet 2026 – głównego celu kadry w bieżącym sezonie reprezentacyjnym.

Źródło: superligakobiet.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...