Reklama
Zagranica

Besançon i Strasbourg rządzą u siebie, Stella otwiera konto

Autor: Redakcja4 wyświetleń
Besançon i Strasbourg rządzą u siebie, Stella otwiera konto

Druga kolejka francuskiej Ligue Butagaz Énergie przyniosła trzy emocjonujące spotkania. Besançon pokonało Chambray we własnej hali, Stella Saint-Maur wygrała w Tulonie, a Strasbourg w dramatycznym finale pokonało Paris 92 29:28.

Gra od pilkareczna.com

Piłkarz Ręczny

Twoja kariera: od III ligi po Superligę i kadrę. Wszystkie polskie kluby.

ZAGRAJ ZA DARMO →

za darmo • bez instalacji • także na telefonie

Besançon nie do zatrzymania u siebie

Besançon już w poprzednim sezonie udowodniło, że gra w jego hali to wyjątkowo trudne zadanie. Nowy sezon tylko potwierdza tę regułę. Chambray, które na inaugurację ograło Toulon, szybko przekonało się, jak nieprzyjazny potrafi być parkiet rywalek.

Już od pierwszych minut meczu Chambray miało ogromne problemy - przegrywało 0:4, a do tego Carin Strömberg została ukarana wykluczeniem. Trenerka gości Camille Comte zmuszona była szybko sięgnąć po czas. Ylana Richard zdobyła pierwszą bramkę dla Chambray (1:4, 10. min.), lecz kolejne kary nadal komplikowały grę przyjezdnych. Richard wzięła grę na siebie, starając się utrzymać swój zespół w kontakcie, podczas gdy po stronie gospodyń celną odpowiedź miała Luara De Paula Bastos.

Gdy to Besançon znalazło się w osłabieniu, Chambray zdołało odrobić straty i wyrównać. Constance Mauny trafiła na 10:10 (22. min.), jednak w końcówce pierwszej połowy gościom zabrakło koncentracji i do przerwy schodziły przegrywając 13:15.

Druga połowa zaczęła się bardzo wyrównaną walką. Chambray wróciło do gry, a Ylana Richard rzutem z 7 metrów dała gościom nawet prowadzenie (18:19, 39. min.). To jednak okazało się chwilowym przebudzeniem - końcówka należała do Besançon.

W ostatnich minutach Chambray otrzymało trzy kolejne kary, a gospodynie bezlitośnie to wykorzystały. Skrzydłowe Sabrina Zazaï-Özil i Chloé Bellonnet zbierały podania na wolnych pozycjach, a przez defensywę gości prześlizgiwała się też Juliette Mairot. Besançon wygrało ostatecznie 28:24 i po porażce w pierwszej kolejce z Brestem wróciło na zwycięską ścieżkę. Chambray natomiast zaprzepaściło okazję, by wyskoczyć na czoło stawki.

Reklama

Stella rozbiła Toulon i ma pierwsze punkty

Toulon przeżywa trudny okres - klub znów boryka się z kłopotami finansowymi i administracyjnymi. Na dodatek bramkarka Tonje Lerstad wciąż nie jest uprawniona do gry i musiała pauzować w tym spotkaniu.

Na boisku obie drużyny szły łeb w łeb. Andréa Novellan broniła świetnie i to Toulon jako pierwsze wyskoczyło na prowadzenie (5:4, 12. min.). Jednak Déborah Kpodar całkowicie odmieniła oblicze meczu - dwa rzuty karne i dwa kolejne gole z gry dały Stelli pierwsze wyraźniejsze prowadzenie. Toulon eksplodowało kartkami - w ciągu jednej minuty z boiska zniknęły Maja Jorgensen, Marie Prouvensier i Nélya Goval. Mimo to Stella długo nie mogła uciec - Manon Pellerin zmniejszyła straty do jednej bramki (9:10, 22. min.).

Czas wzięty przez trenerkę Stelli okazał się przełomowy - zawodniczki z Île-de-France szybko odskoczyły na cztery gole i zeszły do szatni prowadząc 16:12.

W drugiej połowie Kpodar kontynuowała festiwal skuteczności, a Stella prowadziła nawet sześcioma bramkami. Toulon jednak nie odpuszczało - Laura Kanor i Manon Pellerin doprowadziły w końcówce do serii 4:0 i zbliżyły się na dwie bramki. Kolejny czas Stelli ponownie zadziałał - ekipa gości natychmiast odskoczyła, a Kpodar zamknęła mecz dwunastą bramką na koncie. Toulon przegrało u siebie 27:29.

Dla Stelli Saint-Maur to pierwsze zwycięstwo w sezonie po porażce z Niceą. Toulon wciąż czeka na pierwszą wygraną.

Strasbourg górą w dramatycznym finale z Paris 92

Strasbourg, które w pierwszej kolejce pewnie wygrało w Saint-Amand, wracało na własny parkiet. Paris 92 otworzyło wynik i szybko wyszło na prowadzenie, jednak Margaux Imhof dwoma golami wyrównała dla gospodyń (4:4, 10. min.). Przez całą pierwszą połowę obie drużyny wymieniały ciosy - Strasbourg doszło do prowadzenia 11:9 (26. min.), ale Mélina Peillon i Léa Ballureau doprowadziły do remisu przed przerwą.

Druga połowa była równie zacięta. Przez niemal dwadzieścia minut paryżanki regularnie wychodziły na prowadzenie, a Strasbourg za każdym razem odpowiadało wyrównaniem. Ballureau była motorem napędowym Paris 92 - trafiała zarówno z 7 metrów, jak i z gry. Strasbourg natomiast ratowała Dalila Abdesselam.

Decydująca okazała się ponownie Imhof, która przeprowadziła Alzatki na trzybramkowe prowadzenie. Wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, lecz Ballureau zmniejszyła straty do jednej bramki na pięć minut przed końcem.

Dramatyczny finał: na 20 sekund przed ostatnim gwizdkiem Albane Frachon trafiła na 29:27 i wydawało się, że Strasbourg jest bezpieczne. Paris zdążyło jeszcze zdobyć kontaktową bramkę, ale było już za późno. Strasbourg wygrało 29:28 i ma na koncie dwie wygrane z dwóch meczów.

Paris 92, które w pierwszej kolejce przegrało z Metz, ponosi drugą z rzędu porażkę i wciąż jest bez punktu. Strasbourg dołącza natomiast do Metz i Brestu na podium tabeli po dwóch kolejkach.

Co dalej?

Warto odnotować, że po dwóch kolejkach wszystkie drużyny uczestniczące w Lidze Europejskiej zdążyły już zanotować przynajmniej jedną porażkę w ligowych rozgrywkach. Trzecia kolejka Ligue Butagaz Énergie odbędzie się w środę 9 i piątek 11 września. Jej główną atrakcją będzie europejskie starcie - Saint-Amand zmierzy się z Dijon.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni