Reklama
Bundesliga

Bergischer HC pokonał Magdeburg w rzutach karnych i zagra w finale Lidl Final4!

Autor: Redakcja29 wyświetleń
Bergischer HC pokonał Magdeburg w rzutach karnych i zagra w finale Lidl Final4!

Sensacja w Lanxess Arenie! Bergischer HC w dramatycznym pojedynku pokonał SC Magdeburg po rzutach karnych i awansował do finału rozgrywek o Puchar Niemiec. Ekipa z Solingen, spisana na przegraną, przez 60 minut dzielnie stawiała opór mistrzom kraju, by ostatecznie triumfować w najważniejszym momencie.

Reklama

Reklama

Wielka radość w obozie Bergischer HC

Markus Pütz, trener Bergischer HC: "To niesamowite! W rzutach karnych może się wydarzyć wszystko. Cały mecz był na ostrzu noża, jestem absolutnie dumny z chłopaków. Bronili z pasją i w 60 minut zatrzymali Magdeburg na 22 bramkach. Pochodzimy z tego regionu i stanąć w finale w tej hali to szaleństwo. To był wielki spektakl. To oznacza niesamowicie dużo dla klubu, dla wszystkich zawodników – wszyscy są młodzi, ale to doświadczenia, które zabierzemy ze sobą. Teraz wyznaczamy sobie nowe cele. Do tej pory wszystko nam smakowało i nadal będziemy się tym delektować – zasłużyliśmy na ten awans, pokonując rywali, którzy byli faworytami. Teraz coś zjemy, zregenerujemy się i wcześnie pójdziemy spać. Trenerzy mają jeszcze przed sobą pracę, bo nic jeszcze nie wygraliśmy i chcemy dobrze zaprezentować się także w finale."

Fabian Gutbrod, dyrektor sportowy Bergischer HC: "Założyliśmy sobie, że utrzymamy mecz otwartym jak najdłużej. Udało się i robimy to wspaniale. Byliśmy wyraźnym outsiderem, zasłużyliśmy na rzuty karne, tam wygrywa się trochę ze szczęściem, ale radość jest ogromna."

Bohaterowie wieczoru zabierają głos

Sören Steinhaus, zawodnik Bergischer HC: "To wyjątkowy dzień dla zespołu i klubu. Jutro chcemy walczyć tak samo i wierzyć w siebie jak dzisiaj, wtedy zobaczymy co dalej. Ta niesamowita atmosfera dała nam mnóstwo energii. Czerpaliśmy siłę z trybun i zawsze w to wierzyliśmy. Już w lidze udowodniliśmy, że możemy rywalizować z Magdeburgiem. Wygrywasz z nimi jeden mecz na dziesięć – dzisiaj był ten jeden. Füchse Berlin nie są gorsi od Magdeburga, ale skoro w tej hali i z tymi kibicami pokonaliśmy Magdeburg, możemy pokonać też Füchse."

Aron Seesing, zawodnik Bergischer HC: "Nasz plan zakładał, że nie pozwolimy Magdeburgowi wejść w rytm meczu. Zrealizowaliśmy to bardzo dobrze. Dzisiaj rano mówiliśmy, że to pojedynek Dawida z Goliatem, nie byliśmy na żadnej liście faworytów, a teraz trzeba się z nami liczyć. Nigdy się nie poddaliśmy, to był klucz do sukcesu. Mam nadzieję, że znów będziemy mieli 17 tysięcy kibiców po naszej stronie, musimy rozpalić publiczność. Znów jesteśmy wyraźnym outsiderem, ale musimy to zrobić dzięki grze zespołowej. Kto zna Noaha, ten wie, że jest pewny siebie. To nasz pierwszy wykonawca rzutów karnych, dlatego było jasne, że to on wykona decydujący."

Rozczarowanie w szeregach Magdeburga

Bennet Wiegert, trener SC Magdeburg: "BHC absolutnie zasłużenie awansował dalej, patrząc na przebieg meczu. Rzuty karne? Mamy problem z jedenastkami – w samym meczu zmarnowaliśmy cztery, a potem kolejne trzy w serii. To był pełen poświęcenia występ BHC, my próbowaliśmy stawiać opór, ale nie mieliśmy jak zwykle tego iskry w grze. Ta porażka boli niesamowicie, szatnia to ruina. W ostatnich miesiącach byliśmy rozpieszczeni zwycięstwami, teraz mamy też wielkość, by uznać tę porażkę. BHC dobrze bronił i ciągle przerywał nasze akcje w ataku. Strasznie ciężko było nam wygrywać pojedynki, męczyliśmy się przez 70 minut. Wiedzieliśmy też, że będzie wielkie wsparcie dla tego rzekomego outsidera, ale my kochamy taką atmosferę, to normalnie nie jest naszym problemem. Chcemy wygrać mecz o trzecie miejsce, to nasza absolutna odpowiedzialność wobec kibiców. Kiedy widzę, jak bardzo boli ich ta porażka, jak widzę te smutne twarze, serce mi pęka. Dlatego jutro nie ma żadnych wymówek."

Marc-Henrik Schmedt, dyrektor zarządzający SC Magdeburg: "BHC wygrał całkowicie zasłużenie, nam we wszystkich elementach zabrakło ostatnich dziesięciu procent. To było spektakularne, z jaką pasją wystąpił BHC, dlatego wynik jest w pełni w porządku. Choć jesteśmy rozczarowani – to był wielki spektakl, dla nas z pechowym zakończeniem. Można tylko zdjąć kapelusz przed tym, co tutaj zorganizowano."

Matthias Musche, zawodnik SC Magdeburg: "Po prostu nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Nigdy nie udało nam się odskoczyć i wdepnęliśmy w rzuty karne. Dlatego wynik był sprawiedliwy. Rozczarowanie jest ogromne, to logiczne – po prostu nie byliśmy wystarczająco dobrzy. W obronie mieliśmy słaby dostęp do rywali, w ataku szło nam ciężko, nigdy nie przechyliliśmy momentum na naszą stronę. BHC walczył z poświęceniem, my tego nie osiągnęliśmy."

Magnus Saugstrup, zawodnik SC Magdeburg: "Nasi kibice byli super, dlatego jestem bardzo rozczarowany – dla nas i dla nich. Jest wiele powodów tej porażki. BHC zasłużył na to zwycięstwo."

Źródło: daikin-hbl.de

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...