Niemcy pokonali Austrię 30:27 (12:8) w pierwszej kolejce grupowej fazy mistrzostw Europy. Dla podopiecznych trenera Aleša Pajovicia to trudny start w turnieju, ale w ich grze było wiele pozytywów.
– Ciężki mecz, przegraliśmy, ale walczyliśmy do samego końca. Próbowaliśmy znaleźć rozwiązania przeciwko naprawdę mocnej obronie. Testowaliśmy grę sześć na sześć i siedem na sześć, bili się jak lwy do ostatniej sekundy, ale niestety wygrali oni. Trudno, idziemy dalej – powiedział Beloš po spotkaniu.
Bez kompleksów w starciu z Niemcami
Na uwagę, że Austriacy nie okazali respektu wobec faworyzowanych Niemców, zawodnik odpowiedział z uśmiechem:
– No tak, skoro oni nie mają respektu wobec nas, to my też nie mamy wobec nich. Weszliśmy w ten mecz z pełnym zaangażowaniem, wiedzieliśmy, że damy z siebie wszystko i będziemy walczyć. Zawsze są to mocne starcia z nimi.
Teraz Hiszpania i Serbia
Przed Austrią dwa kluczowe pojedynki – ze Hiszpanią, którą w poprzedniej edycji mistrzostw pozbawili awansu do fazy głównej, oraz z Serbią.
– Musimy się teraz skupić na Hiszpanach, spróbować ich pokonać. Jeśli to się uda, wciąż będziemy mieli szansę na drugą fazę. Na pewno będzie równie trudno, bo Hiszpania gra dobrą obronę. Zobaczymy, przygotujemy się, zregenerujemy siły, bo dzisiejszy mecz był naprawdę ciężki. Mam nadzieję, że będzie dobrze – zapowiedział lewy rozgrywający.
Na pytanie o mecz Hiszpania – Serbia, który zakończył się dwubramkowym zwycięstwem Iberyjczyków, Beloš odpowiedział z optymizmem:
– Oglądaliśmy pierwszy mecz i wydaje mi się, że wszystko może się wydarzyć. Serbia mogła odwrócić losy tego spotkania, może i my jesteśmy w stanie zaskoczyć. Ten wynik pocieszający – oznacza, że my też mamy swoje szanse.
Źródło: balkan-handball.com
