Dinamo Bukareszt nie musiało czekać do ostatniej kolejki. Przekonujące zwycięstwo 36:27 nad HC Buzău w własnej hali przypieczętowało kolejny triumf w lidze rumuńskiej. Gospodarze już do przerwy prowadzili 16:12, a w drugiej połowie kontrolowali przebieg meczu, co dobrze oddaje charakter całego ich sezonu.
22. tytuł w historii klubu
Dla Dinamo to już 22. mistrzostwo kraju w historii, co potwierdza hegemonię stołecznego klubu w rumuńskiej piłce ręcznej. Ekipa z Bukaresztu utrzymała imponującą serię tytułów z rzędu i pozostaje niekwestionowanym liderem ligi, gdzie miejsce na podium zajmują także Potaissa Turda i HC Buzău.
Tytuł mistrzowski otwiera Dinamo drzwi do kolejnej kampanii w Lidze Mistrzów - głównego celu klubu, który aspiruje do powrotu na szczyt europejskiej piłki ręcznej.
Francuzi na ławce - wielkie rozczarowanie
Mistrzostwo Rumunii to też okazja, by wspomnieć o dwóch Francuzach w kadrze Dinamo: reprezentacyjnym bramkarzu Samirze Bellahcenie i 28-letnim rozgrywającym Tomie Pelayo. Obaj mieli wnieść do zespamu doświadczenie i międzynarodową klasę pod wodzą nowego portugalskiego trenera Paulo Pereiry. Rzeczywistość okazała się brutalna - portugalski szkoleniowiec niemal w ogóle nie korzystał z usług francuskich zawodników.
To ogromne rozczarowanie dla obu graczy. Pelayo według doniesień medialnych wraca już w przyszłym sezonie do francuskiej Starligue, gdzie ma zasilić Limoges. Co do Bellahcene'a, pozostaje mieć nadzieję, że w następnym sezonie dostanie więcej czasu na parkiecie - czy to w Dinamo, czy w nowym klubie, gdzie będzie mógł odbudować swoją pozycję po kilku nieudanych transferach.
Dla obu zawodników - którzy w przeszłości błyszczeli w Lidze Mistrzów i byli blisko reprezentacji Francji - cały sezon na ławce rezerwowej w Rumunii to z pewnością nie było to, o czym marzyli, podpisując kontrakty z Dinamo.
Źródło: handnews.fr
