Kontuzje kluczowych zawodników na starcie sezonu
Szkoleniowiec opolskiej drużyny wskazał, że największym problemem na początku rozgrywek był brak kompletnego składu. Już od trzeciej kolejki zespół musiał radzić sobie bez dwóch najbardziej doświadczonych graczy – Bartosza Kowalczyka i Keliana Janikowskiego, którzy doznali urazów i nie mogli wystąpić przez znaczną część sezonu. Dodatkowym utrudnieniem były kłopoty kadrowe na pozycji obrotowego, co zmusiło sztab szkoleniowy do wykorzystywania w tej roli rozgrywających.
Rewolucja kadrowa i trudny początek
Jurecki podkreślił, że klub przeszedł sporą przebudowę składu przed sezonem – ośmiu piłkarzy opuściło zespół, a sześciu nowych dołączyło do drużyny. Proces zgrywania składu wymagał czasu. Sytuację pogorszyło również bardzo wymagające losowanie – pierwsze trzy mecze Gwardia rozegrała przeciwko trzem medalistom, co nie budowało morale zespołu. Po trzech kolejkach, gdy niektóre kluby miały już osiem punktów, Opole znajdowało się na końcu tabeli.
Poprawa w drugiej rundzie
W drugiej części sezonu sytuacja uległa znaczącej poprawie. Zespół wygrał cztery z siedmiu spotkań, a w ostatnich pięciu meczach zdobył dziewięć punktów. Trener zauważył, że drużyna prezentuje się lepiej, choć nie wszystko jeszcze funkcjonuje w stu procentach. Kluczowa była dostępność pełnego składu oraz lepsze zgranie zespołu.
Żal za straconymi szansami
Szkoleniowiec wyraził ubolewanie nad przebiegiem trzech spotkań w pierwszej rundzie. Szczególnie wspomniał mecze z Kwidzynem i Kaliszem w Opolu, gdzie drużyna grała bardzo zacięcie, oraz spotkanie z Piotrkowem. Te rezultaty w dużej mierze pozbawiły Gwardię szans na awans do czołowej ósemki.
Cele przed play-outami
Jurecki zaznaczył, że jako sportowcy chcą wygrywać każdy mecz i podchodzą do rozgrywek pojedynczo, bez wybiegania w przyszłość. Zespół pragnie udowodnić sobie i kibicom swoją wartość, pokazując że to niedogodności, które ich spotkały, uniemożliwiły walkę o ósemkę. Trener wyraził także wdzięczność wobec fanów, którzy mimo słabszej formy w pierwszej rundzie licznie przybywają na mecze domowe i jeżdżą za drużyną po całej Polsce. Przed zespołem pozostały jeszcze dwa spotkania, które mają również służyć budowaniu pewności siebie i morale przed przyszłym sezonem.
Przed meczem z MMTS-em Kwidzyn
Wypowiadając się o nadchodzącym spotkaniu z zespołem z Kwidzyna, trener podkreślił, że rywale są ostatnio w kapitalnej formie – notują serię zwycięstw, w tym cenną wygraną w Gdańsku. Opisał przeciwnika jako bardzo wyrównaną drużynę, dobrze spisującą się w ataku, grającą szybko zarówno w szybkich akcjach, jak i w ataku pozycyjnym. Gwardia przyjechała jednak po trzy punkty, chcąc podtrzymać swoją passę i zrewanżować się rywalowi.
Źródło: www.handballnews.pl
