Spotkanie od pierwszego gwizdka przebiegało pod dyktando gospodarzy. Barcelona błyskawicznie objęła prowadzenie 3:0, jednak goście z Arandy szybko otrząsnęli się z szoku i zdołali odrobić straty. W pierwszej połowie drużyna z Burgos nawet przez chwilę prowadziła 7:6.
To były jednak ostatnie dobre chwile zespołu Tubos Aranda w tym meczu. Świetna postawa defensywy Barcelony oraz znakomite interwencje islandzkiego bramkarza Hallgrimssona pozwoliły mistrzom Hiszpanii na zbudowanie bezpiecznej przewagi. Do przerwy Barcelona prowadziła już dwucyfrowo - 23:12.
W ofensywie szczególnie wyróżniali się bracia Djordje i Petar Cikusowie oraz Adrián Sola, którzy zapewnili drużynie solidną przewagę do szatni.
Po zmianie stron sytuacja na parkiecie nie uległa zmianie. Barcelona konsekwentnie kontrolowała przebieg gry, a do punktowania włączyli się wszyscy zawodnicy rotujący w składzie. Przewaga katalońskiego zespołu stopniowo rosła, by w pewnym momencie osiągnąć szesnaście bramek (39:23).
W drugiej połowie w bramce gospodarzy na wysokim poziomie zaprezentował się Filip Saric. Po stronie gości ciekawie wyglądał debiut młodego Pedro Benito, który w końcówce meczu zaprezentował kilka udanych interwencji.
Ostatecznie Barcelona wygrała pewnie 41:27 i umocniła się na pozycji lidera, zachowując stuprocentowy bilans meczowy w lidze ASOBAL.
Źródło: asobal.es

