Świeżo upieczony mistrz Hiszpanii udał się do hali El Sargal w pełnej gotowości bojowej i od pierwszej minuty zdominował rywala. Barça rozpoczęła mecz fenomenalną serią 11 bramek z rzędu, nie tracąc przy tym ani jednej. Świetnie w bramce interweniował Viktor Hallgrimsson, który pomógł wypracować przewagę 7:20.
Do przerwy Barcelona prowadziła już 12:27, a wszystko wskazywało na to, że Cuenca czeka bardzo długa druga połowa. Po zmianie stron podopieczni Ortegi ani myśleli hamować. W bramce Hallgrimssona zmienił Emil Nielsen, również prezentując wysoki poziom, a w ataku Barcelona grała jak na treningu.
Szczególnie wyróżnili się Dani Fernández, który zdobył 8 bramek przy 11 próbach, oraz Dika Mem z 6 trafieniami przy 7 rzutach. Gra była na tyle efektywna i wszechstronna, że gospodarze nie mieli żadnych szans na reakcję.
Ostatecznie tablica wyników w El Sargal pokazała wynik 23:52 - identyczny dorobek bramkowy jak ten, który przed 14 laty osiągnęło Atlético Madryt w meczu z Academią Octavio. Barcelona w swoim pierwszym spotkaniu po zdobyciu 36. tytułu mistrzowskiego udowodniła, że głód zwycięstw wcale nie osłabł.
Źródło: asobal.es
