Po wyrównanym początku spotkania (2:2) podopieczni Carlosa Ortegi zdominowali gospodarzy. Barcelona znacznie podniosła intensywność gry w defensywie, co zmusiło rywali do licznych strat. Między słupkami nie do pokonania okazał się Emil Nielsen – duński golkiper w pierwszej połowie obronił aż 11 rzutów.
Solidna gra w obronie przełożyła się na skuteczność w ataku. Katalończycy wykorzystali dominację Ludovica Fàbregasa na kole, a także skuteczne akcje Petara Cikusy i Adriána Soli. Przez trzynaście minut gospodarze nie byli w stanie zdobyć żadnej bramki, co pozwoliło Barcelonie odjechać na 8:18 do przerwy.
W drugiej odsłonie tempo gry wzrosło, a Cangas próbowało odrabiać straty głównie dzięki Ludmanowi, który wziął na siebie odpowiedzialność w ofensywie. Nie zmieniło to jednak obrazu meczu – różnica utrzymywała się na bezpiecznym poziomie.
Po przerwie w bramce mistrzów Hiszpanii stanął Filip Saric, który również spisał się znakomicie, notując dziewięć obron. Najskuteczniejszym zawodnikiem Barcy był Ian Barrufet z siedmioma trafieniami. W meczu sporo czasu na parkiecie dostali młodzi gracze: Djordje Cikusa, Miguel Martín Duque oraz Óscar Grau.
Barcelona kontrolowała przebieg spotkania do końcowego gwizdka, pewnie zwyciężając 22:35 i utrzymując wysoką pozycję w tabeli ligi hiszpańskiej.
Źródło: asobal.es

