Gdy sezon zasadniczy dobiega końca, prawdziwe emocje dopiero nadchodzą. Dwumecz barażowy to zawsze драма w najczystszej postaci - dla jednych walka o przetrwanie, dla drugich szansa życia na awans do upragnionej elity.
Dwie różne drogi, jeden cel
Piotrkowianin podchodzi do tego starcia z bagażem doświadczeń, ale i z presją utrzymania. Dla zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego porażka w dwumeczu oznaczałaby spadek i konieczność rozpoczęcia odbudowy na zapleczu Superligi. Z kolei Pogoń Szczecin to pretendent spragniony powrotu do krajowej czołówki po latach systematycznej pracy.
To konfrontacja dwóch światów - drużyny broniącej wieloletniej tradycji występów na najwyższym poziomie oraz ekipy, która konsekwentnie dążyła do tego momentu. Mentalne podejście do tak obciążonego emocjami spotkania może okazać się równie istotne jak umiejętności techniczne czy taktyczne przygotowanie.
Emocjonalne pożegnanie kapitana
Dla Piotrkowianina te baraże mają wymiar szczególnie osobisty. Kilku zawodników rozegra ostatnie mecze w koszulce klubu z Piotrkowa, a wśród nich kapitan Roman Pożarek, który kończy bogatą karierę.
„Chcę bardzo pożegnać się zwycięstwem ze Szczecinem, bo Piotrków zasługuje na to, aby mieć dalej Superligę. Ja schodzę już z boiska, ale mam następców. Jest w klubie wielu młodych chłopaków, którzy odnoszą sukcesy. Taki ośrodek musi mieć najwyższą klasę rozgrywkową" - nie ukrywa emocji doświadczony szczypiornista.
Pełniący podwójną rolę grającego trenera Stanisław Makowiejew także podkreśla wagę batalii o pozostanie w elicie. Po trudnym zdrowotnie sezonie, który wymagał zabiegu operacyjnego, chce kontynuować grę na najwyższym poziomie.
„Mogę zapewnić, że każdy w klubie myśli o tym, aby wygrać dwumecz i dalej cieszyć się w Piotrkowie Trybunalskim Superligą" - zapewnia Makowiejew.
Szczecińskie marzenie na wyciągnięcie ręki
Pogoń Szczecin podchodzi do baraży jako zespół, który konsekwentnie realizuje długofalowy plan. Wicemistrzostwo Ligi Centralnej otworzyło drzwi do upragnionego awansu, a teraz przyszedł czas na wykorzystanie szansy.
Patryk Biernacki, rozgrywający szczecinian, nie kryje entuzjazmu: „To jest tylko i wyłącznie coś, na co ciężko pracujemy, na co czekaliśmy i mam nadzieję, że pokażemy się z bardzo dobrej strony. I pokażemy, że ten nasz poziom nie odstaje jakoś od Superligi".
Jednocześnie w szatni Pogoni panuje zdrowy realizm. Jakub Polok, drugi z rozgrywających szczecinian, podkreśla, że rywale z Piotrkowa to doświadczony i groźny przeciwnik.
„Jest to zespół dobry, doświadczony, ograny w Superlidze. Trafił im się taki sezon, że akurat walczą o utrzymanie. Można powiedzieć, że niestety, ale jest to na pewno mocny zespół" - ocenia Polok, zaznaczając że presja jest po obu stronach parkietu.
Szczegóły organizacyjne
Pierwszy pojedynek odbędzie się dziś w Szczecinie przy ulicy Twardowskiego, z pierwszym gwizdkiem zaplanowanym na 18:00. Sędziami spotkania będą Krzysztof Bąk oraz Kamil Ciesielski, delegatem ZPRP jest Piotr Brenk. Mecz będzie dostępny w transmisji na platformie emocje.tv.
Rewanżowe starcie zaplanowano na boisko Piotrkowianina, gdzie rozstrzygnie się los obu drużyn. Czy doświadczenie i desperacja zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego okażą się wystarczające do utrzymania? A może Pogoń Szczecin zapisze kolejny rozdział w swojej historii i wróci do grona najlepszych? Pierwsze odpowiedzi poznamy już za kilka godzin.
Źródło: orlen-superliga.pl





