Międzynarodowy rynek transferowy w piłce ręcznej coraz śmielej zwraca się ku Azji. Najnowszym przykładem jest Baptiste Bonnefond, doświadczony rozgrywający, który zdecydował się na egzotyczny kierunek – Zeekstar Tokyo w japońskiej League H. Po trudnym okresie bez klubu, 33-latek wreszcie dostał szansę na powrót do regularnej gry.
Od triumfu w Lidze Mistrzów po serię kontuzji
Bonnefond to wychowanek Montpellier, z którym sięgnął po największy klubowy sukces w karierze – triumf w Lidze Mistrzów w 2018 roku. Jego szlak prowadził następnie przez Aix, białoruski Meshkov Brześć, a po powrocie do Francji reprezentował barwy Nîmes, Tuluzy i wreszcie HBC Nantes, gdzie grał do zakończenia kontraktu w 2025 roku.
W Nantes Francuz miał wnosić doświadczenie i klasę zarówno w Starligue, jak i w europejskich pucharach. Nigdy jednak nie zdołał w pełni pokazać swojego potencjału – przeszkadzały mu nawracające urazy, które uniemożliwiały osiągnięcie odpowiedniej ciągłości formy i dyspozycji fizycznej.
Śladami Abalo i innych legend
Od końca sezonu 2024/2025 Bonnefond pozostawał bez pracodawcy, czekając na odpowiedni projekt sportowy. Zeekstar Tokyo – były klub legendy francuskiego handballa Luca Abalo – zaoferował mu właśnie taką możliwość. Choć daleko od europejskich świateł reflektorów, japoński championat dynamicznie się rozwija i przyciąga międzynarodowe talenty, które pomagają podnosić poziom lokalnej piłki ręcznej.
Bonnefond dołącza do grona francuskich graczy, którzy zdecydowali się na japońską przygodę – wcześniej podobne kroki postawili Frédéric Volle, Stéphane Stoecklin czy właśnie Luc Abalo.
Odważna decyzja z nadzieją na restart
Wybór Japonii to ryzykowny ruch – opuszczenie europejskiego środowiska na rzecz zupełnie odmiennej rzeczywistości sportowej i kulturowej. Dla zawodnika tej klasy może to jednak być okazja do prawdziwej różnicy na parkiecie. Bonnefond liczy, że w Tokio odzyska rytm meczowy, regularność występów i przede wszystkim zdrowie, które w ostatnich sezonach zbyt często go zawodziło.
Dla französkiego rozgrywającego to szansa na sportowe odrodzenie z dala od kontuzji, które zdominowały końcówkę jego europejskiej kariery.
Źródło: handnews.fr

