Przez ostatnie dziesięć lat Katar całkowicie dominował piłkę ręczną w Azji. Od 2014 roku reprezentacja tego kraju sięgnęła po sześć kolejnych tytułów mistrzowskich, a wszystko wskazywało na to, że również tegoroczny turniej zakończy się ich triumfem.
Bahrajn z mocnym rozpoczęciem
Mimo słabego występu w półfinale przeciwko Kuwejtowi, Katar był wyraźnym faworytem finałowego starcia. Bahrajn miał jednak zupełnie inne plany – po czterech przegranych finałach od 2014 roku drużyna podeszła do meczu z ogromną determinacją.
Husain Alsayyad od pierwszych minut narzucił swoje tempo, zdobywając trzy szybkie bramki i wyprowadzając Bahrain na prowadzenie 5:2. Katar wyraźnie potrzebował czasu, by wejść w rytm meczu. Pomimo poprawy w grze faworytów, Bahrain utrzymał przewagę i do przerwy prowadził 14:11.
Dramatyczna końcówka wymusza dogrywkę
Druga połowa toczyła się zmiennym tempem, ale Bahrajn wciąż kontrolował sytuację na parkiecie. Alsayyad kontynuował świetną dyspozycję w ataku, a gdy na trzy minuty przed końcem podwyższył na 24:21, wydawało się, że tytuł wreszcie trafi w ich ręce.
Katar nie powiedział jednak ostatniego słowa. W końcówce obrona zagrała niemal idealnie, a wielki dramat rozegrał się w ostatnich sekundach – Ahmad Madadi wykorzystał rzut karny dziesięć sekund przed końcem, doprowadzając do remisu i wymuszając dogrywkę.
Bahrajn silniejszy w dogrywce
Utrata pewnego zwycięstwa mogła załamać zawodników z Bahrajnu, lecz drużyna pokazała ogromny charakter. W dogrywce błyskawicznie zdobyła trzy bramki i tym razem już nie pozwoliła rywalowi na odrobienie strat. Końcowy wynik 29:26 przypieczętował historyczny sukces – po dekadzie prób Bahrajn wreszcie pokonał swojego największego rywala i sięgnął po mistrzostwo Azji.
Źródło: handbollskanalen.se

