Sobotnie popołudnie w Lublinie przyniosło kibicom sporo emocji oraz istotne dla układu tabeli zwycięstwo gospodarzy. Od pierwszego gwizdka spotkanie toczyło się w otwartym stylu, w wysokim tempie, a obie ekipy unikały nadmiernych kalkulacji.
Lubelski zespół zaprezentował waleczność charakterystyczną dla swoich wcześniejszych występów – w tym pamiętnego, sensacyjnego triumfu 25:24 nad Pabianicami we wcześniejszej fazie sezonu. Tym razem przewaga AZS UMCS była jednak bardziej widoczna. Gospodarze umiejętnie kontrolowali kluczowe momenty spotkania i z powodzeniem wykorzystywali szybkie kontrataki, co ostatecznie zadecydowało o wyniku.
Sytuacja tabelaryczna przed meczem
Stawka była jasno określona – obie drużyny podchodziły do meczu z dorobkiem 19 punktów. AZS UMCS zajmował 9. pozycję, SPR PABIKS plasował się na 11. miejscu, co oznaczało, że każde trafienie i punkt miały realne znaczenie. Forma zespołów różniła się znacząco – lublinianie prezentowali bilans WWWLL, podczas gdy goście przystąpili do konfrontacji po serii LLLLW, co znajdowało odzwierciedlenie w momentach, gdy szwankowała ich skuteczność ofensywna.
Kluczowe momenty spotkania
Przełomowy fragment meczu nastąpił po przerwie. AZS UMCS potrafił rozszerzyć swoją grę, nadać tempa akcjom skrzydłami oraz wyprowadzać skuteczne kontry. Defensywa gospodarzy zaczęła blokować zagrania gości w centrum, a bramkarz serią udanych interwencji osłabił pewność siebie drużyny z Pabianic.
SPR PABIKS nieustannie dążył do odrobienia strat i wielokrotnie zmniejszał stratę do dwóch-trzech bramek, jednak zabrakło zespołowi z Pabianic opanowania w końcowej fazie. Lublinianie kontrolowali tempo gry i prowadzili odpowiednie ataki pozycyjne.
Znaczenie zwycięstwa
Triumf 35:32 to więcej niż tylko trzy punkty – ma również wymiar psychologiczny. AZS UMCS wzmocnił swoją pozycję w środkowej części tabeli i zapewnił sobie przestrzeń w kontekście rywalizacji o lepsze lokaty w zakończeniu rundy. Dla lubelskich fanów to potwierdzenie, że drużyna radzi sobie w trudnych meczach przed własną publicznością i potrafi odciąć się od nieudanych fragmentów sezonu.
SPR PABIKS musi natomiast szybko wypracować rozwiązanie poprawiające skuteczność, aby odwrócić niekorzystną passę.
W sobotę atmosfera na trybunach była gorąca i głośna – lokalni sympatycy licznie przybyli, a ich wsparcie pomogło szczypiornistom AZS UMCS w walce o każdą piłkę. Dla Lublina to kolejny dowód, że piłka ręczna w tym mieście wciąż dostarcza sportowych emocji i trzyma w napięciu.
Wynik I połowy: 20:17
Źródło: wiadomoscilublin.pl

