W poniedziałek, 9 marca 2026 roku, zespół z Czersków poniósł kolejną dotkliwą porażkę w rozgrywkach pierwszoligowych. Na parkiecie AZS-u Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego podopieczni Radosława Steege ulegli gospodarzom 25:36, przegrywając już do przerwy 13:19.
Trener Radosław Steege nie krył rozczarowania po zakończeniu spotkania. Jak podkreślił w rozmowie z Weekend FM, drużyna była odpowiednio przygotowana do konfrontacji i świadoma możliwości rywala, jednak gra w ataku zawiodła na całej linii.
"Po raz kolejny zawiodła nas skuteczność w ataku i to bardzo mocno, gdyż nie trafiliśmy z czystych pozycji. To gdzieś może też nas wytrącało z równowagi, ze skupienia nad tym, co mieliśmy dalej robić no i niestety przeciwnik odjeżdżał z każdą minutą" - powiedział szkoleniowiec czerszczan.
Steege dodał również, że mimo prób odrobienia strat, w jego zespole zabrakło tego dnia determinacji i woli walki, co skutkowało wysoką porażką.
Skuteczność bramkowa zespołu z Czersków
W składzie Handballu Czersk w bramce wystąpili Kamil Klunder, Kamil Spychalski oraz Przemysław Bystram. Najskuteczniejszym strzelcem był Szymon Makowiecki z ośmioma trafieniami. Pięć bramek zdobył Szymon Scharmach, cztery Maksymilian Linda, a po dwie Damian Rostankowski i Daniel Andersen. Po jednym golu dołożyli Sebastian Pstrąg, Mateusz Orłowski, Dawid Tadrzak i Michał Rostankowski. W kadrze meczowej znaleźli się także Paweł Jakubowski, Mateusz Lenz i Jakub Przedpełski.
Nadchodzące wyzwanie ze Szczypiorniakiem Olsztyn
Przed drużyną z Czersków kolejne spotkanie na własnym parkiecie. W niedzielę, 15 marca o godzinie 18:00 podejmą zamykający tabelę Szczypiorniak Olsztyn. Rywale dotychczas notowali same porażki, jednak ostatnio odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie, co może stanowić dodatkowe ostrzeżenie dla gospodarzy.
Handball Czersk wciąż pozostaje na przedostatniej pozycji w tabeli grupy A I ligi.
Źródło: weekendfm.pl

