Andreas Palicka oficjalnie zakończył reprezentacyjną karierę podczas mistrzostw Europy, ale jego klubowa przygoda trwa dalej. Aktualnie występujący w norweskim Kolstad doświadczony bramkarz może jednak szybciej niż oczekiwano zmienić barwy klubowe.
Sytuacja finansowa Kolstad znacznie się pogorszyła – norweski klub boryka się z poważnymi problemami ekonomicznymi, co zmusiło zarząd do obniżenia wynagrodzeń zawodników. W efekcie kilku kluczowych graczy zespołu rozgląda się za nowymi pracodawcami.
Od Berlina do Wetzlaru?
Pod koniec grudnia niemiecki "Bild" poinformował, że Palicka ma dołączyć do Füchse Berlin na sezon 2025/26. Teraz pojawiają się jednak doniesienia o wcześniejszym powrocie do Bundesligi. Hen Livgot, dziennikarz uznawany za wiarygodne źródło informacji transferowych, przekazał w mediach społecznościowych, że szwedzki golkiper może trafić do HSG Wetzlar jeszcze w tym sezonie na zasadzie krótkiego kontraktu do końca obecnych rozgrywek.
Takie rozwiązanie pozwoliłoby Palicce opuścić pogrążony w kryzysie Kolstad, a jednocześnie zapewniłoby Wetzlarowi wzmocnienie na kluczowej pozycji w walce o utrzymanie formy w końcówce sezonu.
Bundesliga dobrze znana
Dla Palicki powrót do niemieckiej ligi nie byłby skokiem w nieznane. Szwed świetnie zna Bundesligę z wcześniejszych etapów kariery, gdy stał się jedną z ikon THW Kiel, a później również Rhein-Neckar Löwen. W barwach tych klubów rozegrał kilka udanych sezonów, zdobywając szacunek kibiców i uznanie w środowisku.
Jeśli informacje się potwierdzą, Palicka może już wkrótce ponownie bronić w niemieckiej hali, nim na dobre zwiąże się z Füchse Berlin.
Źródło: handbollskanalen.se

