Mistrz Niemiec nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Füchse Berlin ogłosił właśnie pozyskanie szwedzkiego bramkarza Andreasa Palicki, który dołączy do klubu latem 2026 roku. To kolejny ruch berlińskiego klubu w budowaniu kadry nastawionej na walcze o najwyższe cele w europejskich pucharach.
Doświadczenie kluczem do sukcesu
39-letni Palicka to bramkarz o imponującym dorobku. Były reprezentant Szwecji (zakończy karierę w kadrze po mistrzostwach Europy 2026) ma na koncie liczne sukcesy międzynarodowe, w tym złoty medal mistrzostw Europy z 2022 roku. W berlińskim klubie ma zastąpić Dejana Milosavljeva, który przejdzie do Industrii Kielce.
Palicka stworzy tandem pokoleniowy z młodym Lassem Ludwigiem, który uważany jest za przyszłość klubu. Dyrektor sportowy Bob Hanning jest przekonany, że połączenie doświadczenia Szweda z młodzieńczą energią Niemca da zespołowi przewagę w kluczowych momentach sezonu.
Najpierw pół roku w Wetzlar
Zanim Palicka zamelduje się w Berlinie, pomoże jeszcze innemu niemieckiemu klubowi. Były bramkarz PSG Handball trafi do Bundesligi już teraz - po problemach finansowych norweskiego Kolstad, w którym grał dotychczas, szwedzki golkiper podpisał kontrakt jako joker medyczny z HSG Wetzlar do końca sezonu. Jego zadaniem będzie pomoc w utrzymaniu klubu w Bundeslidze.
Niemcy to dla Palicki dobrze znany teren. W przeszłości bronił barw THW Kiel oraz Rhein-Neckar Löwen, zdobywając z tymi klubami liczne tytuły mistrzowskie i regularnie występując w europejskich pucharach na najwyższym poziomie.
Berlin celuje w europejski tron
Transfer Palicki wpisuje się w szerszą strategię Füchse Berlin. Klub nie tylko zapewnił sobie usługi szwedzkiego bramkarza, ale również pozyskał na przyszłość Simona Pytlicka (przybycie latem 2025) oraz Dikę Mema (transfer w 2027 roku). Mistrzowie Niemiec jasno sygnalizują, że ich ambicją jest zdobycie Ligi Mistrzów.
Otaczanie gwiazd zespołu zawodnikami zahartowanymi w bojach o najwyższe stawki to recepta Berlina na sukces w europejskich rozgrywkach. Message został wysłany - i wybrzmiał głośno w całym piłkarskim świecie.
Źródło: handnews.fr

