Cajasol Ángel Ximénez Puente Genil rozpoczyna w sobotę o 17:00 (transmisja LALIGA+) decydującą fazę sezonu. Mecz z Bathco BM Torrelavega to jedno z wielu starć bezpośrednich w walce o utrzymanie w lidze ASOBAL, która w tym roku charakteryzuje się niespotykaną dotąd wyrównaną stawką.
Najbardziej wyrównana liga w karierze
"W całej mojej karierze prawdopodobnie nie widziałem tak wyrównanej sytuacji jak w tym sezonie" – przyznaje Álvaro de Hita w rozmowie z ASOBAL. "W zeszłym roku też walczyliśmy o utrzymanie, ale teraz w grę zamieszanych jest więcej drużyn, a równość jest ogromna. Co kolejkę o życie walczy więcej niż jeden zespół – często dwa, trzy – a bezpośrednie starcia mają gigantyczny wpływ na tabelę. To wspaniała sytuacja dla kibiców i dla ligi. Jedynie nasze zdrowie może być nieco bardziej wystawione na próbę" – dodaje z uśmiechem.
49-letni bramkarz z Ciudad Real debiutował w profesjonalnej lidze 20 stycznia 1996 roku w barwach BM Ciudad Real, w meczu wyjazdowym z Portland San Antonio. Za sobą ma już 19 sezonów w hiszpańskiej elicie, co czyni go żywą legendą rozgrywek.
Wiara w utrzymanie pomimo zagrożenia
"Zagrożenie spadkiem jest realne, choć mam niezachwianą wiarę w nasze utrzymanie. Trzeba być jednak realistą i odpowiednio tym zarządzać" – mówi De Hita. "To trudne, bo nie każdy jest przygotowany na taką presję, na mecze, które musisz wygrać za wszelką cenę. Jeśli tego nie zrobisz, albo wpadasz w kłopoty, albo spadasz i historia wygląda zupełnie inaczej. Ale z drugiej strony, kiedy wybierasz ten sport i grę w lidze ASOBAL, jesteś na to narażony. To właśnie jest istota tego wszystkiego, prawda? Walczymy o prawdziwy cel w każdym meczu, co tydzień. Ciężko tym zarządzać, ale dla mnie to niezwykle motywujące."
Liga pełna talentów
Doświadczony bramkarz, który w barwach BM Ciudad Real grał u boku najlepszych piłkarzy ręcznych na świecie, obserwuje ewolucję ligi. "Talentów jest coraz więcej, to fakt. Dzięki procesowi profesjonalizacji, dobremu zarządzaniu i zaangażowaniu wielu ludzi – zawodnicy i zespoły są na coraz wyższym poziomie. I to nie tylko na papierze, nic nie jest przesądzone. W zeszłym tygodniu Fraikin BM Granollers przegrał u siebie z HORNEO BM Alicante. Drużyny i zawodnicy mają coraz więcej talentu – młodzi z hiszpańskich akademii i obcokrajowcy. Dzięki temu poziom jest wyższy, a mecze ligowe naprawdę efektowne. Dlatego to przywilej, że nasze miasteczko jest w elicie."
12 sezonów w Puente Genil – dom w sercu Andaluzji
De Hita przeżywa już 12. sezon w Cajasol Ángel Ximénez Puente Genil. To jego miejsce, jego dom w karierze związanej z piłką ręczną.
"Choć możemy powiedzieć, że nasz klub jest już ugruntowany w lidze, dla takiego miasteczka jak nasze to wciąż przywilej tu grać i trzeba to doceniać. To sprawia, że zwycięstwa mają jeszcze większą wartość, bo walczysz o coś wyjątkowego. Doceniamy to, bo wiemy, że nie jest łatwo. Dlatego zawsze czułem się tu świetnie. Klub i miasto stały się moją rodziną. Z każdym rokiem jestem bardziej zadowolony i przekonany, że to właściwe miejsce na tym etapie mojej kariery" – podkreśla.
Pasja ponad wiekiem
De Hita gra w lidze ASOBAL, bo chce – ze świeżo odnowioną pasją, świadomy plusów i minusów sportu profesjonalnego, na razie odsuwając myśli o zakończeniu kariery.
"Wszystko napędza pasja. Rodzina i piłka ręczna to moje życie. Od dziecka tak jest i nie mogę zmarnować możliwości cieszenia się sportem w taki sposób. Dla mnie to wyzwanie i radość – konkurować na tym poziomie w lidze profesjonalnej. Oczywiście ciało musi wytrzymać, ale głowa też. A moja głowa jest teraz niesamowicie podekscytowana. Nie ukrywam, że słowo 'emerytura' się pojawia, bo to naturalne, ale ważniejsze są inne rzeczy – czuję się dobrze, widzę, że jeszcze mogę pomóc drużynie i cieszę się grą jak teraz."
W tym sezonie 49-letni bramkarz notuje trzecią najlepszą średnią obron na mecz w całej swojej karierze w elicie. Jest kluczowym ogniwem projektu prowadzonego przez trenera Toniego Mallę.
Wzajemny szacunek pokoleń
"Noszę z dumą to miano weterana. W wielu meczach i sytuacjach widzę, jak młodzi rywale okazują mi duży szacunek. Grają swój mecz, oczywiście, i grają fantastycznie, ale ten szacunek jest obecny i bardzo to cenię. Widać, że piłka ręczna wpoiła im właściwe wartości. Ja to przyjmuję z dumą. Bardzo dobrze pracuje się z nowymi pokoleniami, które zdobywają swoją przestrzeń w lidze ASOBAL. Przychodzą z energią, ambicją i z dobrze ułożonymi głowami" – mówi, doceniając wkład swoich kolegów z drużyny.
Koncentracja na utrzymaniu
Z takim nastawieniem De Hita liczy na zapewnienie utrzymania dla Cajasol Ángel Ximénez Puente Genil w pozostałych sześciu kolejkach sezonu, zaczynając od sobotniej konfrontacji z Bathco BM Torrelavega w hali Alcalde Miguel Salas.
"Wszystko zależy od nas, to najważniejsze. Mam to jasne. Trzeba być spokojnym i wierzyć, że damy radę. Musimy wiedzieć, co mamy zrobić w każdym meczu, zaczynając od najbliższego. Wygraliśmy z Huescą, a poza meczem z Barçą nie przegraliśmy w ostatnim miesiącu. Trzeba się trzymać takich rzeczy i wierzyć, że gramy dobre mecze i osiągamy dobre wyniki. Wierzyć w siebie – możemy to zrobić i zrobimy" – kończy spokojnie, zawsze z pasją w oczach.
Źródło: asobal.es
