Redbergslid po powrocie do Allsvenskan konsekwentnie buduje coraz mocniejszy skład. Rydh był na celowniku klubu od dłuższego czasu, a teraz transfer doszedł do skutku.
Trener z jasną wizją
Szkoleniowiec Mikael Franzén nie ukrywa, że nowy zawodnik był świadomym wyborem pod konkretną potrzebę zespołu.
– Szukaliśmy tego typu zawodnika od jakiegoś czasu. Kogoś, kogo nam brakowało w składzie i kto może zrobić różnicę. Dodatkowo cieszy nas fakt, że Alexander to gracz, który późno dojrzewa – tak zwany "late bloomer". Ma odpowiednią mentalność, żeby stać się naprawdę dobrym piłkarzem ręcznym, i jesteśmy przekonani, że przy jego nastawieniu uda nam się wynieść go na wyższy poziom – powiedział Franzén w rozmowie z klubową stroną internetową.
Zawodnik gotowy na nowe wyzwanie
Sam Rydh z entuzjazmem patrzy na nadchodzący rozdział kariery w Göteborgu.
– Wybieram Redbergslids IK, bo to świetne środowisko do dalszego rozwoju. RIK to profesjonalny klub z wysokimi ambicjami, które pasują do moich planów jako piłkarza ręcznego – przyznał nowy nabytek klubu.
Warto przypomnieć, że Rydh zaliczył udany sezon w Anderstorps SK po trudnym okresie rehabilitacji po urazie kolana. Teraz czas na sprawdzenie się na wyższym szczeblu rozgrywek.
Źródło: handbollskanalen.se
