Trzy mecze w ciągu trzech dni
Zawodniczki Akademii Korony Handball czeka intensywny weekend wypełniony meczami turniejowymi. Pierwszy pojedynek zaplanowano na piątek o godzinie 18 – rywalem będzie SPR JKS San Jarosław. Dzień później, w sobotę o 13, kielczanki zagrają przeciwko SPR Grunwaldowi Ruda Śląska. Niedzielne zmagania zamkną rywalizację – o godzinie 12 gospodynie podejmą SPR Olkusz.
Kontuzje utrudniają przygotowania
Tomasz Rosiński, były wybitny piłkarz ręczny, obecnie prowadzący juniorki młodsze, w rozmowie przeprowadzonej we wtorek wskazał na pewne problemy kadrowe. Kilka zawodniczek zmaga się z kontuzjami, co ogranicza możliwości zespołu. Szkoleniowiec wyraził jednak nadzieję, że w razie awansu do dalszych etapów rozgrywek dziewczyny wrócą do gry. Po poniedziałkowym spotkaniu ligowym zespół rozpoczął przygotowania we wtorek, mając przed turniejem trzy jednostki treningowe.
Analiza rywali i szanse na awans
Opiekun kieleckiego zespołu pozytywnie ocenił szanse swoich podopiecznych, szczególnie że będą rywalizować na własnym obiekcie. Jak podkreślił, drużyna z Jarosławia jest w zasięgu możliwości jego zawodniczek – zespoły już wcześniej ze sobą grały. Największe zagrożenie stanowić będzie według niego Grunwald Ruda Śląska. Rosiński zaznaczył jednocześnie, że sytuacja kadrowa przeciwników mogła ulec zmianie od czasu sparingów, co wymaga weryfikacji bezpośrednio na parkiecie. Korzystnym aspektem jest piątkowy start jako druga drużyna, co pozwoli na spokojną obserwację kolejnych rywalek.
Młodość zespołu wyzwaniem
W poprzednich mistrzostwach Polski juniorki młodsze Korony Handball uplasowały się na czwartej pozycji. Tegoroczne rozgrywki będą bardziej wymagające ze względu na specyfikę składu. Wielu zawodniczek debiutuje w tej kategorii wiekowej, co czyni zespół młodszym niż w poprzednim sezonie. Różnica w budowie ciała między kielczankami a rywalkami może stanowić problem – inne drużyny dysponują piłkarkami z rocznika 2009, najstarszego w kategorii juniorki młodszej. Dziewczyny z Akademii Korony są bardziej smukłe i mniej zbudowane, co może przekładać się na trudności w fizycznych kontaktach podczas gry.
Awans do następnej rundy będzie sukcesem
Trener nie stawia sobie wielkich celów w tym sezonie, podkreślając, że każdy kolejny awans będzie dużym osiągnięciem dla młodego zespołu. Rozpoczęcie mistrzostw od fazy 1/16 finału stanowi trudniejsze wyzwanie niż w ubiegłym roku właśnie z uwagi na młodość i brak doświadczenia zawodniczek w tak poważnej rywalizacji. Rosiński liczy jednak na wsparcie własnej hali i kibicujących rodziców.
Własna hala – atut czy dodatkowa presja?
Młode szczypiornistki będą rywalizować w obiekcie, w którym na co dzień występuje pierwsza drużyna Korony Handball. Doświadczony 42-letni szkoleniowiec dostrzega w tym zarówno plusy, jak i minusy. Kwestia mentalnego podejścia do gry przed własną publicznością będzie kluczowa – Rosiński wspomniał, że wielokrotnie poruszy ten temat z drużyną. Obecność głośno dopingujących rodziców i kibiców, znana zawodniczkom z wyjazdów, nie powinna ich zrażać. W poprzednim sezonie poza fazą 1/16 finału zespół grał głównie na wyjeździe, teraz sytuacja się odwróciła.
Źródło: www.emkielce.pl

