Nerwowy mecz w wykonaniu AIK
Spotkanie zaczęło się od remisu 2:2 po rzutach karnych, po czym AIK przejęło inicjatywę. Gospodynie szybko zbudowały solidną przewagę - przy stanie 9:5 wydawało się, że mają sytuację pod kontrolą. Dobrze dysponowana Hilma Cantby skutecznie wykorzystywała kolejne okazje bramkowe, a rywalki z Lugi długo nie mogły znaleźć odpowiedzi.
W ataku AIK wyróżniały się Ellen Voutilainen i Iris Sköldunger, które nadawały rytm grze. Jednak z biegiem czasu Lugi zaczęło odrabiać straty. Tuż przed przerwą Irma Wong trafiła na 15:12 i goście wrócili do szatni z odrobiną nadziei.
Dramatyczna końcówka
Druga połowa przyniosła jeszcze więcej emocji. Lugi bardzo szybko doprowadziło do remisu 16:16, lecz AIK odpowiedziało trzema bramkami z rzędu. Mimo to rywalki nie składały broni - Filippa Olsson i Sigrid Kåredal systematycznie zmniejszały straty, a przy stanie 22:22 mecz był znów otwarty.
Kulminacja nastąpiła, gdy Elise Lönnegren trafiła na 22:23 i Lugi niespodziewanie wyszło na prowadzenie. AIK jednak szybko odbiło piłeczkę i ponownie przejęło prowadzenie, trafiając do pustej bramki. W ostatnich 13 sekundach Lugi miało jeszcze szansę na wyrównanie, ale nie zdołało jej wykorzystać.
Wynik i dalszy ciąg
AIK - Lugi 28:27 (15:12)
To dopiero pierwsza odsłona tej rywalizacji - zarówno faza 1/32, jak i 1/16 finału Pucharu Szwecji rozgrywana jest w dwumeczach. O awansie do kolejnej rundy zadecyduje łączny wynik obu spotkań.
Źródło: handbollskanalen.se





